Malowanie oddechem


2017-06-29  |  komentarzy (0)

Jan Picheta

 

Malowanie oddechem

 

Z zaoceanicznych wojaży wróciła w maju na dłuższy urlop do Polski Agnieszka Nowińska, która wiosną 2015 r. wystawiała z powodzeniem swe prace w prywatnych galeriach Luizjany na zaproszenie tamtejszych marszandów.

 

Za Wielką Wodą

 

Swe dzieła przedstawiała m.in. w The Foyer w Baten Rouge, Acadiana Center For The Arts w Lafayette oraz luizjańskiej galerii 3523 Hwy 182 Opelousas. W Lafayette pracowała również nad kompletnym projektem graficznym książki poetyckiej „Cutting The Clouds” tamtejszej artystki Bessie Adams-Senette.

Artystka na co dzień mieszka za Oceanem i w ostatnich latach brała udział w wielu ekspozycjach w USA. W 2012 r. otrzymała stypendium Forda, które zagwarantowało jej wystawę indywidualną w galerii Product 81 w Miami na Florydzie. W latach 2013-2014  wystawiała w wielu nowojorskich galeriach, m.in. w  jednej z najlepszych galerii na Manhattanie – Onishi  Gallery Project. Brała też udział w ekspozycjach zbiorowych „Zera + Jedynki: Era cyfrowa” w Climate Gallery na Long Island w Nowym Jorku i “Ekstawagancja Sztuki Cyfrowej” w Limner Gallery także w Nowym Jorku. Agnieszka Nowińska jest członkiem Underground Art Gallery w Fayetteville w Arkansas. W tej galerii eksponowała swe dzieła wielokrotnie w ostatnich latach. Wystawiała również w Arte Sabine Gallery w Bogocie (Kolumbia). Jej prace znajdują się w kolekcjach całego świata. W sierpniu 2015 r. można je było zobaczyć także na wystawie w Galerii Bielskiej BWA. Obecnie Agnieszka Nowińska pracuje m.in. nad plastycznymi walorami książki poetyckiej mojego autorstwa „złoty deszcz”, która ukaże się pod koniec 2015 r. nakładem Towarzystwa Przyjaciół Bielska-Białej i Podbeskidzia.  

Agnieszka Nowińska jest bielszczanką, absolwentką klasy wystawiennictwa Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Bielsku-Białej. W 1998 r. ukończyła z wyróżnieniem studia z zakresu malarstwa i scenografii w ASP w Krakowie pod kierunkiem Jerzego Skarżyńskiego i Andrzeja Majewskiego, a rok później na Wydziale Architektury Wnętrz ASP w Krakowie pod opieką Andrzeja Głowackiego. Na Wydziale Architektury Wnętrz otrzymała stypendium, dzięki któremu pojechała do Saint-Denis nieopodal Paryża, gdzie odnawiała freski w zabytkowym zamku.

 

Łowca światła

 

Jej projekt dyplomowy „Podróż do wnętrza Ziemi” na podstawie książki Juliusza Verne’a został zaprezentowany na wystawie „European Way of Life” w Galerii Carrousel w paryskim Luwrze w r. 2001. W 2002 r. otrzymała stypendium naukowe Ministerstwa Kultury i Sztuki w Madrycie. Doktorat artystyczny związany ze sztuką Tybetu obroniła z wyróżnieniem w ASP w Walencji (2006).

W Hiszpanii zmienił się jej punkt widzenia na malarstwo z uwagi na eksplozję kolorów, z którą zetknęła się pod wpływem południowego słońca. Twórczość jest jej oddechem. Dlatego łowi światło, aby móc nim oddychać nie tylko w życiu, ale i w sztuce. Inspiruje się głównie przyrodą. Dlatego tak często podróżuje, ostatnio po krajach tropiku.

Agnieszka Nowińska twierdzi, że każdy artysta, który był w Hiszpanii, zmienia swoją percepcję. Musiała wyjechać z Polski, żeby odkryć, iż to, co w niej tkwi, jest kolorowe. Dotąd tworzyła raczej ponure, monochromatyczne, oszczędne kompozycje. Wiele z nich powstało zresztą pod wpływem luminarzy mrocznej europejskiej literatury – Franza Kafki czy Teodora Dostojewskiego. W Polsce jest zresztą wielu artystów, którzy preferują mroczną oszczędność koloru.

Hiszpanię zobaczyła głównie poprzez barwy słońca i ogniowe kwiaty. Uważa, że zawsze była energetycznym człowiekiem, ale dopiero pod słońcem Hiszpanii zaczęła doświadczać nieskrępowanego ujścia jej słonecznej energii w malarstwie. Powiada, że pod tym wpływem zaczęła używać jasnych i mocnych kolorów. Nie maluje obecnie pędzlem, lecz wodą i oddechem. Agnieszka Nowińska tworzy, wydmuchując cząstki farby i formując na płaszczyźnie dzieła laguny stalaktytów bądź nadaje pracy inny zamierzony kształt. Po trzech latach spędzonych w ASP w Walencji nauczyła się kontrolować ten sposób malowania.

„Malowanie oddechem” ma dla Agnieszki Nowińskiej także wymiar terapeutyczny. W ten sposób wzmacnia swój oddech, nadwątlony w dzieciństwie. Wówczas ciężko chorowała na gruźlicę, która zniszczyła jej płuca.

 

Wielobarwne ziarna

 

Zdaniem Agnieszki Nowińskiej takie malarstwo ma inną energię i charakter, niż wcześniej szkicowane czy zaprojektowane prace. W ten sposób powstaje tło, na którym czasami poprzestaje. Z takich dzieł emanuje wielobarwna słoneczna energia, która daje najwięcej radości, zarówno – jak mniemam – autorce, jak i odbiorcom. W pewnej mierze można ją uważać za kolorystkę, ale pierwszorzędne znaczenie koloru w malarskiej kompozycji nie osłabia w jej płótnach znaczenia linii, a przede wszystkim formy.

W innym rodzaju prac bowiem erupcję barw uzupełnia o ulubione motywy antropomorficzne, zwierzęce, kwiatowe, kulturowe itp., z których czerpie od ponad 20 lat. Łączy swoje obrazy i rysunki z fotografią, ryciną, grafiką i efektami specjalnymi uzyskiwanymi dzięki technice cyfrowej. W ten sposób powstają jej kolaże i inne formy techniki mieszanej. Emanuje z nich fantastyczny obraz świata z odwiecznymi, naturalnymi cyklami życia i śmierci. Artystka powiada, że jej prace rodzą się samoistnie, w czym przypomina twórców Dalekiego Wschodu, wyznawców buddyzmu. Nic jednak dziwnego, gdyż jej twórczość zaczęła przechodzić transformację pod wpływem malarstwa tybetańskiego. W Hiszpanii zetknęła się z Dawą Ladripą, tybetańskim mistrzem malarstwa, który był jednocześnie mentorem i… tematem jej prac. Dlatego wraz z nim próbowała stworzyć szkołę tradycyjnej sztuki tybetańskiej Karma Gadri z indyjskiego Sikkimu. Jak twierdzi Agnieszka Nowińska, jest to linia przekazu, która już wymiera.

W swej filozofii malarstwa bielska artystka kieruje się m.in. słowami Joana Miró, dla którego nie istnieją formy abstrakcyjne, gdyż każda forma coś symbolizuje. Zdaniem Joana Miró, każdy kształt, każdy kolor pochodzi z elementu wziętego z rzeczywistości. Pojęcia takie jak „czysta forma” lub „czysty kolor”, absolutnie nic nie znaczą. Ważniejszy od samego dzieła jest efekt, jaki ono wywołuje. Sztuka może umrzeć, obraz może ulec zniszczeniu. Istotne jest ziarno, które zostało zasiane.

Agnieszka Nowińska zasiała już wiele wielobarwnych, radosnych, kiełkujących w człowieku dobrych ziaren.

 

Artykuł wyświetlono 102 razy
Kategoria: NIE SCZEZNĄ ARTYŚCI


Autor:

Jan Picheta


Galeria:


A. Nowinska. Obraz z serii Oddech barw 110x80 akryl, tusz, pigment.

Malowanie oddechem 3 Jan K Kontra Kafka

Technika mieszana 120x58 rycina , malarstwo _ Latajacy Kabuki_

Technika mieszana rycina, malarstwo _Poszukiwanie_ 100x70

Obraz z serii _ Oddech barw

Malowanie oddechem 1

Komentarze:


  


(brak komentarzy)
Archiwum




Autorzy




Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2012-2014
Wykonanie: Tomasz Kwaśny      Grafika: Mateusz Godzic