Najlepsza przestrzeń akustyczna


2015-08-12  |  komentarzy (0)

Justyna Łabądź

 

Najlepsza przestrzeń akustyczna

Są miasta, w których rodzi się muzyka. Jest nim z pewnością Bielsko-Biała. Legenda jego niezwykłej muzykalności powinna być osnuta np. na lokalizacji miasta. Pobliskie góry stworzyły najlepszą przestrzeń akustyczną dla unoszących się dźwięków, dlatego przed wiekami muzycy postanowili rodzić się na beskidzkich ziemiach, tutaj grać i tworzyć. I legendarność ta nie byłaby wcale przesadą – wszak niewiele miast może pochwalić się kilkoma festiwalami muzyki poważnej, klasycznej, jazzowej i tyloma znakomitymi muzykami, którzy pierwsze kroki stawiali na beskidzkiej scenie bądź związali swoje losy z pobliskimi miejscowościami. Sporo z nich zdecydowało się na rozrywkowy charakter swojej twórczości. Wcale nie oznacza to, że tym samym zaczęli tworzyć coś gorszego, przynależącego do kultury popularnej, wpisującej się w mainstream. Wręcz przeciwnie! Słuchanie tworzonej przez nich muzyki sprawia bowiem przyjemność – bez różnicy, czy to jazz, pop, rock, alternatywa – wszystkie kołyszą, bawią, porywają, dodają energii, ale też  uspokajają, wyciszają i relaksują. Co zatem, co przyniosło nam ostatnie 25-lecie muzyki rozrywkowej na Podbeskidziu?
Na początek sięgnijmy nieco dalej, do 1949 r., kiedy debiutowała piosenkarka Maria Koterbska. Jej kariera potoczyła się w szalonym tempie i trwała przez kilkadziesiąt lat, a utwory wykonywane przez nią nie traciły na popularności. Urodzona w Bielsku artystka była jedną z prekursorek jazzowych klimatów na bielskiej ziemi. Sympatyzująca ze swingiem, zafascynowana amerykańskimi wykonawcami, od początku próbowała przemycać ich nowoczesny sposób śpiewania w swoich utworach, co w swoim czasie przysporzyło jej też trochę problemów. Takich rozterek nie miała już Urszula Dudziak, która debiutowała 10 lat później niż Maria Koterbska, w 1958 r., gdy zaczęła śpiewać jako solistka zespołu Krzysztofa Komedy. Jedna z najbardziej znanych piosenkarek jazzowych w Polsce i na świecie swoje pierwsze kroki stawiała na beskidzkiej ziemi, ponieważ urodziła się w 1943 r. w Straconce, gdzie mieszkała do czwartego roku życia. Więcej kroków z pewnością postawiła w Bielsku-Białej Beata Przybytek – wokalistka, pianistka i kompozytorka, która ukończyła Państwowe Liceum Muzyczne w Bielsku-Białej w klasie fortepianu i wokalistykę. na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej Akademii Muzycznej w Katowicach (2004). Piosenkarka występuje z czołowymi muzykami sceny jazzowej w Polsce, koncertuje w kraju i za granicą. Często odwiedza strony, w których rozpoczynała swoją edukację muzyczną, biorąc udział w jazzowych festiwalach i innych koncertach. Wykłada również wokalistykę w Instytucie Jazzu Akademii Muzycznej w Katowicach oraz w Krakowskiej Szkole Jazzu i Muzyki Rozrywkowej.
Choć przytoczone tutaj jazzowe środowisko muzyczne Bielska-Białej w postaci dwóch piosenkarek jest jego symbolicznym potraktowaniem, w Beskidach znajdziemy dla niego znacznie więcej przykładów. Większość muzyków zaczyna swoje pierwsze kroki w Państwowej Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej w Bielsku-Białej, kontynuując edukację na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej AM w Katowicach. Jazzowy charakter miasta jest szczególnie podkreślany dwa razy w roku podczas organizowanych festiwalów jazzowych – Bielskiej Zadymki Jazzowej i Bielskiej Jesieni Jazzowej.
W Bielsku-Białej urodziło się, ale też zamieszkało i związało się muzycznie wielu artystów. Wśród nich jest Krzysztof Maciejowski, znany bielszczanom skrzypek, kompozytor muzyki teatralnej i filmowej. Ukończył klasę kompozycji i aranżacji na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej AM w Katowicach. Za muzykę do spektaklu „Testament Teodora Sixta” otrzymał „Złotą Maskę”. Jest członkiem bielskiego zespołu Dzień Dobry, w którego skład wchodzą również Piotr Mirecki, Stanisław Joneczko, Małgorzata i Jan Stachurowie. Choć grupa powstała w 2004 r. i od tego czasu dawała licznie koncerty, szczególnie dała się poznać rodakom, gdy w 2011 r. wzięła udział w drugiej edycji muzycznego show w telewizji „Must be the music – tylko muzyka”. Dzień Dobry dotarł aż do półfinałów. Zespół ma w swoim dorobku liczne akustyczne kompozycje, inspirowane rozmaitymi stylami muzycznymi, tworzy również zaskakujące aranżacje w oparciu o znane motywy filmowe, a także przeboje polskie i zagraniczne.
Warto wspomnieć, że współpraca pomiędzy Krzysztofem Maciejowskim i Janem Stachurą zaczęła się już wiele lat wcześniej. Niewielu dziś pamięta ich występ w 1988 r. w Opolu z zespołem Salwator, podczas którego Maciejowski wystąpił w nieznanej obecnie roli… wokalisty. Nieporównywalnie lepszym projektem muzycznym wspomnianych dwóch muzyków był Tricolor, który założyli w 2001 r. razem z Iwoną Loranc, wokalistką o niezwykłej barwie głosu, z wykształcenia animatorką filmów rysunkowych. Od razu zaczęli zbierać nagrody na wielu studenckich przeglądach. Najbardziej jednak Iwona Loranc zachwyciła wykonaniem piosenki Toma Waitsa „Dno” podczas Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, dzięki któremu otrzymała Grand Prix oraz Nagrodę Dziennikarzy w 2002 r. Od tego czasu udało jej się wydać jedną płytę z Tricolorem i kilka solowych. Jej piosenki poetyckie często powstają w oparciu o twórczość znanych poetów, a najnowszy projekt muzyczny został zainspirowany Bolesławem Leśmianem. Artystkę można było również spotykać w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej. Gdy bowiem w 1999 r. śpiewała w „Piwnicy Zamkowej”, zauważył ją ówczesny dyrektor teatru Tomasz Dutkiewicz i zaproponował rolę w teatralnej adaptacji „Czyż nie dobija się koni?” Horace McCoya – a później także etatową pracę.

Podbeskidzie przepełnione jest również uzdolnionymi muzycznie kobietami. Kolejną bowiem piosenkarką, pochodzącą z Twardorzeczki pod Żywcem, jest Monika Brodka. Choć nigdy w swoim repertuarze nie miała piosenek poetyckich, to energią, niespotykaną siłą i barwą głosu, chwyciła za serce jurorów i widzów znanego show muzycznego „Idol”. Wygrała trzecią edycję programu w 2004 r. Piosenkarka wydała od tego czasu kilka płyt: „Album” (2004), „Moje piosenki” (2006) oraz „Granda” (2010), który w listopadzie 2011 r. uzyskał status podwójnej platynowej płyty, a także „LAX” z 2012 r. (za piosenkę „Varsovie” z tej płyty Monika Brodka otrzymała Fryderyka 2013 w kategorii „Utwór roku”). Jej coraz bardziej dojrzalsze wybory muzyczne zapowiadają niezwykły rozwój kariery piosenkarki, której popowe piosenki, mają równocześnie posmak alternatywnej muzyki.
Dużą część swojego życia związała z Bielskiem-Białą piosenkarka Renata Przemyk. Urodziła się tu w 1966 r., mieszkała w nim z rodzicami, babcią i braćmi, uczęszczała do podstawówki i liceum. Trudno jest jednoznacznie określić rodzaj i styl tworzonej przez nią muzyki, ponieważ jest to mieszanina rockowych brzmień, piosenki poetyckiej i alternatywnej. Jedno jest za to powtarzalne – obecność w utworach akordeonu, do którego ma słabość. Cenią ją zwykli słuchacze i krytycy – w plebiscytach przeprowadzonych przez tygodniki „Polityka” i „Wprost” została wymieniona w setce najwybitniejszych muzyków ubiegłego stulecia.
Nieco bardziej rockowe brzemienia składają się na utwory innego bielskiego zespołu Akurat. Grupa została założona w 1994 r. w Bielsku-Białej. Utwory są zlepkiem różnych gatunków muzycznych, takich jak rock, reggae, ska, punk rock, choć jak sam zespół charakteryzuje swoją twórczość – można tę mieszankę nazwać żartobliwie „poezją ska-kaną”. Nazwa ta charakteryzuje też teksty, opierające się głównie na zabawie słowami, a nawet na wierszach znanych poetów (jak w piosence z wierszem „Do prostego człowieka” Juliana Tuwima). Obecny zespół Akurat tworzą: Piotr Wróbel, Wojciech „Yellow” Żółty, Eugeniusz Kubat, Michał Sosna oraz Mikołaj Stachura. Zespół wielokrotnie występował na Przystanku Woodstok w Żarach, ale stał się popularny w całym kraju, często koncertując jako obowiązkowy punkt wielu juwenaliów i dni miast. 
Zespoły muzyczne, które muzykę popularną mieszają z ludowymi elementami, powstają na pęczki. Gdy jednak w 1998 r. powstała Golec uOrkiestra, był to jeden z pionierskich projektów, który tak śmiało wszedł na rynek z utworami pop-folkowymi. Łukasz i Paweł Golcowie z Milówki i ich koledzy zasłynęli utworami bazującymi na góralskiej muzyce, łącząc ją z wieloma gatunkami z pogranicza popu, muzyki alternatywnej i rock’n’rolla. Utalentowani bracia lubią ponadto jazzowe klimaty. Ukończyli Państwową Szkołę Muzyczną w Bielsku-Białej, edukację muzyczną kontynuowali na Wydziale Jazzu i Muzyki Rozrywkowej AM w Katowicach. Debiutancki album „Golec uOrkiestra 1” wydali w 1999 r., Kolejny z 2000 r. pn. „Golec uOrkiestra 2” już w pierwszym dniu sprzedaży uzyskał status złotej płyty. Zespół w ciągu piętnastoletniej kariery zyskał sympatię wielu Polaków, czego najlepszym poświadczeniem jest ilość przyznanych mu nagród, liczne koncerty i udział w wielu programach telewizyjnych.
Podobny styl obrała sobie inna muzyczna formacja, działająca od 2004 do 2011 r. Psio Crew. Zespół również nawiązywał swoimi utworami do folkloru beskidzkiego, łączył je jednak z takimi gatunkami jak electro, drum and bass oraz hip-hop. Po rozpadzie grupy kilku członków stworzyło zespół Off-C, jednak nie uzyskał takiej popularności jak Psio Crew. Jednemu z byłych członków – Mateuszowi Górnemu o pseudonimie muzycznym Gooral – udało się w ciągu kilku lat zdobyć znaczący rozgłos, dzięki któremu często koncertuje w kraju i za granicą, a ostatnio szykuje się nawet do trasy w Stanach Zjednoczonych. Jak pisze o sobie, jest „prekursorem łączenia electro, dubstep i dnb z góralszczyzną”, zaś za swoją wielką inspirację uważa miasto, z którego pochodzi – Bielsko-Białą. W 2013 r. na Przystanku Woodstock można było wziąć udział w ciekawym projekcie muzycznym Goorala, który przygotował wraz z Zespołem Pieśni i Tańca „Mazowsze”.
W Czechowicach-Dziedzicach mieszka kolejny znany piosenkarz – Jacek Łaszczok. Jego nazwisko zwykle nie mówi nic nikomu, ponieważ od początku swojej kariery występuje pod pseudonimem Stachursky. Swoją muzyczną przeszłość „przedsceniczną” spędził jako wokalista rockowego zespołu Eve Boys oraz DJ w lokalnym radiu w Pszczynie. W 1994 r. zadebiutował singlem „Taki jestem”, który wprowadził go w kontynuowany do dziś gatunek muzyki pop i dance. O jego popularności świadczy ilość sprzedanych dotychczas 700 tysięcy albumów, w tym kilka platynowych płyt i trzy złote.
Gosia Andrzejewicz, której utwory wpisują się również w nurt pop i dance, urodziła się w 1984 r. w Bielsku-Białej. Do liceum uczęszczała w Bytomiu, i w tym okresie zaczęła pisać teksty i komponowała pierwsze piosenki. Zyskała wtedy rozgłos, śpiewając w jazzowo-popowym zespole studentów AM w Katowicach. Po zerwaniu współpracy z grupą powróciła do Bielska-Białej, w którym rozpoczęła studia w Bielskiej Wyższej Szkole Biznesu i Informatyki im. J. Tyszkiewicza. Choć od wielu lat zdobywała nagrody na wielu konkursach w Polsce i za granicą, to jej oficjalny debiut nastąpił w r. 2004 wraz z wydaniem płyty „Gosia Andrzejewicz”. Jej dwa kolejne albumy z 2006 r. „Gosia Andrzejewicz Plus” i „Lustro” zyskały status złotej płyty.
Muzyka beskidzkich twórców w ciągu 25 ostatnich lat stanowi różnorodną mieszaninę gatunków, od jazzu, poprzez rock, punk, muzykę alternatywną, fuzje okołofolkowe, na popie i dance kończąc. Wszystkich tych wykonawców łączy talent. A nad zjawiskiem tak częstego rodzenia się talentów na ziemiach beskidzkich z pewnością powinno się rozpocząć badania.

 

Artykuł wyświetlono 745 razy
Kategoria: 25 lat w wolnej Polsce




Galeria:


Monika Brodka podczas koncertu na Life Festival 2013 w Oświęcimiu. Fot. Piotr Drabik.

Golec uOrkiestra. Fot. archiwum zespołu.

Stachursky. Fot. Daniel Kruczyński.

Komentarze:


  


(brak komentarzy)
Archiwum




Autorzy




Wszelkie prawa zastrzeżone. MediaBielsko.pl © 2012-2014
Wykonanie: Tomasz Kwaśny      Grafika: Mateusz Godzic